Rozwód a kredyt na mieszkanie. Kto go będzie spłacał?

Rozwód a kredyt na mieszkanie. Kto go będzie spłacał?

Zaktualizowano 24-02-2021 Opinie 0 Autor: Michał Kamiński

Mówi się, że kredyt wiąże zdecydowanie mocniej kobietę i mężczyznę niż akt małżeństwa. Umowa może trwać dłużej niż samo małżeństwo, zważywszy na fakt, że w 2020 roku około 50 tys. takich związków się rozpadło.

Co dzieje się z kredytem na mieszkanie w przypadku rozwodu? Czy taki wyrok sądu rodzinnego zmienia cokolwiek w kwestii spłaty rat kapitałowo-odsetkowych wspólnie uzyskanego zobowiązania hipotecznego?

Jakie kredyty zaciągane są przez obojga małżonków?

Najczęściej zaciąganymi kredytami przez małżeństwa są kredyty hipoteczne. A to dlatego, że jest on brany w dużej wysokości i pod zabezpieczenie nieruchomości zazwyczaj należącej do obojga małżonków.

Wspólne wzięcie kredytu hipotecznego jest także po prostu praktyczne, ponieważ wzięcie pod uwagę dochodów dwóch osób zwiększa zdolność kredytową wnioskodawcy.

Bardzo rzadko zaciągane są wspólnie inne rodzaje kredytów czy pożyczek – częściej można się spotkać, z tym że bank bądź instytucja pożyczkowa wymaga pisemnej zgody współmałżonka na zaciągnięcie zobowiązania przez jego partnera.

Dotyczy to większych pożyczek i kredytów (powyżej kilkudziesięciu tysięcy złotych) np. kredytów samochodowych. Zwykłe kredyty konsumenckie, zarówno te bankowe, jak i popularne chwilówki nie wymagają zgody współmałżonka.

Kredyt mieszkaniowy a rozdzielność majątkowa

Banki pozwalają na zaciąganie przez więcej niż jedną osobę kredytów mieszkaniowych. Jest to często koniecznością, z uwagi na zbyt niską zdolność kredytową pojedynczego zainteresowanego. Jeśli o zobowiązanie stara się małżeństwo, z reguły przy wyliczaniu zdolności dla całego wniosku pod uwagę będą brane dochody i zobowiązania męża oraz żony.

Zwiększa to szanse na uzyskanie pozytywnej odpowiedzi na wniosek o środki na mieszkanie. Zresztą, w przypadku małżonków, u których po zawarciu związku małżeńskiego z mocy prawa występuje wspólność majątkowa, nawet jeśli tylko mąż czy żona złożą wniosek kredytowy, to i tak bank weźmie pod uwagę zarobki obojga.

Nie będzie to miało miejsca, jeśli pomiędzy małżonkami panuje rozdzielność majątkowa, czyli podpisali oni intercyzę w formie aktu notarialnego. Powoduje ona ograniczenie lub zniesienie wspólności, a małżonkowie gromadzą majątek osobisty – nabywając rzeczy przed i po ślubie. Mają także prawo do wyłącznego dostępu do swoich dochodów i nie są obciążani ewentualnymi długami współmałżonka.

Przy rozdzielności majątkowej mąż i żona mogą wspólnie postarać się o zobowiązanie na mieszkanie w banku, ale są traktowani jako spółka dwóch osób, które mają swoje udziały w nabywanej na kredyt nieruchomości.

Małżonkowie mogą ustalić w banku stosunek udziałów, niekoniecznie po równo. Mogą też określić swój osobisty wkład w spłatę comiesięcznej raty. Takie zapisy powinny znaleźć się już w umowie kredytowej.

Kiedy małżonkowie z rozdzielnością majątkową wnioskują o wspólny kredyt, to bank przeprowadzi procedurę weryfikacji ich wiarygodności oddzielnie.

Ważne:
Podpisanie aktu notarialnego o rozdzielności majątkowej już po zaciągnięciu przez małżonków kredytu na mieszkanie, nic nie zmieni w sposobie jego spłaty. Małżonkowie pozostaną solidarnie odpowiedzialni za całe zobowiązanie.

Wspólny kredyt mieszkaniowy – kto go spłaci po rozwodzie?

Zakładając, że kredyt mieszkaniowy zaciągnięty był przez małżonków wspólnie, a pomiędzy nimi panowała wspólność majątkowa, to rozwód nie wpływa na zasady spłaty zobowiązania. Dla banku nie ma znaczenia, czy klienci trwają w związku, są w separacji lub się rozwodzą. Jest kilka rozwiązań, jakie można zastosować w takim przypadku.

Najlepiej porozumieć się z byłym współmałżonkiem w kwestii tego, jak będzie spłacany kredyt hipoteczny. Częstą praktyką jest przejęcie odpowiedzialności za spłatę przez tego małżonka, który pozostaje w nieruchomości.

W praktyce takie nieformalne ustalenia pomiędzy klientami nie są w żaden sposób wiążące dla banku. Jeśli zobowiązany do spłaty rat małżonek przestanie wywiązywać się ze swojego zobowiązania, bank będzie mógł upomnieć się o kolejne raty od żony i męża, nawet jeśli są już po rozwodzie.

Nie jest to więc idealne wyjście z sytuacji w przypadku spłaty kredytu hipotecznego po zakończeniu związku. Można jednak dokonać bardziej sformalizowanych kroków przy rozwodzie współmałżonków, którzy wspólnie zaciągnęli kredyt. Dostępne są następujące możliwości:

  • przejęcie długu przez jednego z byłych współmałżonków,
  • nadpłacenie kredytu hipotecznego,
  • przepisanie zobowiązania na jedną osobę po rozwodzie,
  • sprzedaż mieszkania z kredytem, spłata zobowiązania i podział pozostałych środków finansowych,
  • wspólny wynajem mieszkania z hipoteką.

Podział kredytu hipotecznego po rozwodzie – jak to zrobić?

Jednym z rozwiązań problemu kredytu hipotecznego po rozwodzie będzie jego podział. Byli już współmałżonkowie mogą zdecydować, czy wspólnie będą spłacać zobowiązanie, czy będzie to robił jeden z nich. Oboje pozostają odpowiedzialni za uiszczanie terminowo miesięcznych rat.

Sąd nie podzieli kredytu przy podziale majątku małżonków po rozwodzie. Wszystko dlatego, że przedmiotem takiego podziału przez sąd są wyłącznie aktywa z majątku wspólnego, nie zaś pasywa, do których zalicza się zobowiązania z tytułu zawartych umów kredytowych. Sąd nie narzuci byłym współmałżonkom, który z nich będzie spłacał kredyt hipoteczny.

Jeśli rozwodnicy dojdą do porozumienia i zechcą nadal wspólnie spłacać kredyt hipoteczny, w dowolnych proporcjach partycypując w spłacie kolejnych rat, to bardzo dobrze. Trzeba jednak wiedzieć, że jeśli z czasem jeden z nich stwierdzi z różnych powodów, że nie będzie dorzucał się do rat, to bank ma całkowite prawo zażądać pełnej spłaty raty od drugiego z klientów.

podział kredytu hipotecznego po rozwodzie

Czy kredyt hipoteczny po rozwodzie może spłacać jedna osoba?

Dla banku nie ma znaczenia, czy byli małżonkowie będą spłacać zobowiązanie wspólnie, czy też tylko jedno z nich przejmie na siebie taki obowiązek. Ważne jest tylko terminowe regulowanie rat.

Warto wiedzieć, że fakt spłaty kredytu hipotecznego tylko przez jednego, byłego współmałżonka, nie daje mu wyłącznych praw do nieruchomości. O podziale majątku może zadecydować sąd na rozprawie rozwodowej lub osobnej.

Jak przekazać kredyt mieszkaniowy po rozwodzie drugiej osobie?

Kolejnym wyjściem z problemu wspólnego zobowiązania hipotecznego po rozwodzie będzie przekazanie kredytu mieszkaniowego na jedną osobę. Na przykład kredyt przepisany może być na żonę i to ona przejmie jego spłatę.

Wymagać to będzie jednak oficjalnej zgody banku i wyliczenia ponownie zdolności danego klienta. Jeśli zdolność ta będzie wystarczająco wysoka, bank powinien wyrazić zgodę na przepisanie zobowiązania.

Sprzedaż nieruchomości z kredytem a rozwód

Jeśli małżonkowie po rozwodzie nie są w stanie dojść do porozumienia w kwestii spłaty wspólnie zaciągniętego kredytu, dobrym wyjściem może być pozbycie się zobowiązania. Można to zrobić poprzez sprzedaż nieruchomości.

Byli małżonkowie wystawiają mieszkanie na sprzedaż, a z kwoty uzyskanej od kupującego w pierwszej kolejności spłacają zobowiązanie w banku, zaś pozostałą częścią pieniędzy dzielą się ze sobą – po równo lub w ustalonych sądownie proporcjach.

Sprzedaż nieruchomości z kredytem

Wspólny wynajem mieszkania z hipoteką po rozwodzie

Inną możliwością na rozwiązanie kwestii kredytu hipotecznego na mieszkanie po rozwodzie jest  opuszczenie przez byłych współmałżonków nieruchomości, a następnie jej wynajęcie. Wspólny wynajem może przynieść odpowiednie środki na to, by spłacać raty miesięczne, a przy tym nie pozbywać się mieszkania.

Podsumowanie – kredyt mieszkaniowy a rozwód

Rozwód nic nie zmienia w kwestii konieczności spłaty rat kredytu mieszkaniowego. Byli małżonkowie w świetle prawa bankowego pozostają jednym podmiotem zobowiązanym do uiszczania rat kapitałowo-odsetkowych.

Jeśli nie dojdzie do przepisania kredytu na żonę lub męża po rozwodzie, to oboje oni muszą spłacać raty ze swoich majątków. Mogą wcześniej spłacić kredyt – z własnych środków albo też sprzedać nieruchomość i w ten sposób pozbyć się zobowiązania.

- Opinie

0 Opinii

Jeszcze nie skomentowano!

Możesz być pierwszy