Promocje chwilówek a przykład reprezentatywny

S

Szybkie pożyczki internetowe to w tej chwili bardzo popularny sposób na błyskawiczne pozyskanie gotówki. Początki branży sięgają roku 2010 kiedy to pożyczki online były oferowane przez zaledwie kilka firm. W ciągu kilku lat nastąpił dynamiczny rozrost tego segmentu, a w tej chwili rynek pożyczek internetowych liczy sobie kilkudziesięciu reprezentantów. Ogromna konkurencja sprawia, że firmy wykorzystują wszystkie możliwe kanały, aby reklamować swoje usługi. Muszą przy tym spełniać szereg reguł.

Ustawa o kredycie konsumenckim

Firmy pożyczkowe, oferujące swoje usługi drogą online podlegają pod tak zwaną ustawę o kredycie konsumenckim, a co a tym idzie muszą spełniać wiele rygorystycznych wymogów. Jednym z nich jest przedstawienie tak zwanego przykładu reprezentatywnego, czyli grupa danych przedstawiana przez pożyczkodawcę. Należy przy tym zaznaczyć, ze wymóg ten stawiany jest tylko w przypadku, gdy reklama zawiera dane o koszcie pożyczki, np. w przypadku firmy Wonga „pierwsza pożyczka za 10 zł”.

Pożyczkodawca w przypadku reklamy kosztów pożyczki zobowiązany jest podać w reklamie dane takie jak:

  • stopę oprocentowania pożyczki, która zawiera jej wszystkie dodatkowe koszty
  • całkowita kwota pożyczki
  • RROS
  • okres obowiązywania umowy

Przykład ten jest zawsze jednolity i obowiązuje dla wszystkich firm dzięki czemu konsument mam możliwość łatwego porównania kilku ofert. Zgodnie z wytycznymi umowy o kredycie konsumenckim powyższe informacje muszą być podawane w sposób jasny i zrozumiały. Niespełnienie tych warunków może narazić firmę pożyczkową na postępowanie UOKiK, więc na rynku praktycznie nie spotyka się podmiotów, które pomijają powyższe procedury.

Przykład reprezentatywny w reklamach

Pomimo tego, że przykład reprezentatywny jest stałym elementem reklamy firm pożyczkowych, ciągle można napotkać sytuacje, która vivus-obrazekwskazuje, że konsumenci nie do końca rozumieją jego przekaz. Flagowym przykładem może być tu oferowana przez wszystkich dużych pożyczkodawców pierwsza pożyczka za darmo. Wszyscy pożyczkodawcy zazwyczaj umieszczają informację o promocji w przykładzie reprezentatywnym, lecz zdarza się, że jest to interpretowane jak próba manipulacji a nawet oszustwa. Za przykład może posłużyć prześmiewczy obrazek z komentarzem do reklamy jednej dużej firmy pożyczkowej.

Niestety ujawnia się tutaj jedynie brak zrozumienia pożyczkobiorców. Duża firma pożyczkowa, która wydaje miliony na kampanię w telewizji po prosu nie może pozwolić sobie na działanie niezgodne z prawem, gdyż takie firmy najczęściej jako pierwsze przyciągają uwagę organów kontrolujących, a co za tym idzie mogły by się narazić na ogromne straty finansowe.

Reklama marki Fialrum.pl jako przykład

Filarum w swojej reklamie informuje, że pierwsza pożyczka do 1000 zł jest za darmo. Nie ma tutaj żadnych ukrytych opłat. Klient zwraca tyle, ile pożyczył a idea promocji to po prostu zabieg marketingowy, mający na celu budowanie portfolio klientów oraz wyróżnienie się na tle silnej konkurencji. W przedstawionym spocie widzimy następujące dane przykładu reprezentatywnego:

  • całkowita kwota pożyczki 1000
  • okres obowiązywania umowy 30 dni
  • oprocentowanie 0%
  • opłata przygotowawcza 0%
  • prowizja 281,08
  • RRSO 1936,51%
  • całkowita kwota do zapłaty 1281,08

W pierwszej części przykładu możemy znaleźć informację, iż pierwsza pożyczka jest do kwoty maksymalnie 1000 zł a jej RRSO to 0%.
Zauważymy, że RRSO musi zawierać wszystkie realne koszty pożyczki, więc oczywiste jest, że pożyczkodawca podając taką wartość zobowiązuje się od udzielenie usługi bez opłat. Bardzo możliwe, że wątpliwości klientów wynikają z ich niewiedzy i być może interpretują każdą inną kwotę poza oprocentowaniem, jak taką, która nie wchodzi w skład RRSO.

Darmowe pożyczki jednak realne

Resumując należy podkreślić, że oferta pierwszej darmowej pożyczki jest zawsze realna. Sektor pożyczkowy online jest pod stałym nadzorem urzędów kontrolujących i żadna z firm nie może pozwolić sobie na przekłamania w reklamach. Branża rozwija się w dynamicznym tempie a co za tym idzie edukacja klientów też zmierza na inny poziom, co również leży w interesie pożyczkodawców, gdyż świadomy klient do dobry klient.

Dodaj swoją ocenę

Zobacz także

1 Komentarz

  1. majk
    Październik 03, 15:05 Odpowiedz
    Brałem wiele razy darmowe chwilówki i rzeczywiście zawsze były za darmo, więc ściemy nie ma :)

Dodaj opinię