Dlaczego firmy pożyczkowe nie uzasadniają odmowy udzielenia pożyczki?

Jednym z najczęstszych zarzutów stawianych firmom pożyczkowym przez ich klientów jest odrzucenie wniosku o pożyczkę bez podania przyczyny. Niestety problem ten dotyczy także banków, które bardzo rzadko informują konsumentów, dlaczego nie mogą im udzielić kredytu. Jak się okazuje, instytucje finansowe mają do takiego postępowania pełne prawo. Istnieją jednak sytuacje, gdy muszą klientowi udzielić wyczerpującej informacji.

Drogi kliencie, nie możemy przyznać Ci pożyczki

W przypadku ubiegania się o pożyczkę przez Internet wszelkie formalności odbywają się zdalnie, dlatego też decyzja o udzieleniu pożyczki lub odrzuceniu wniosku dociera do klienta najczęściej za pośrednictwem SMS-a lub e-maila. Niestety informacja o odmowie udzielenia pożyczki jest zwykle bardzo lakoniczna i klient nie ma możliwości dowiedzenia się z niej, co było przyczyną negatywnej decyzji kredytowej. Banki również nie kwapią się do tłumaczenia się ze swoich decyzji. Pracownicy bankowi w placówce widząc pytający wzrok klientów, zwykle zasłaniają się wewnętrznymi procedurami i tajemniczymi algorytmami do analizy zdolności kredytowej. Zarówno klienci firm pożyczkowych, jak i banków mogą jedynie snuć domysły, czy przyczyną odrzucenia ich wniosku były zbyt niskie zarobki, zbyt krótki staż pracy, niewłaściwy wiek, a być może po prostu zły humor pracownika instytucji finansowej…

Brak obowiązku informacyjnego

Przyczyna opisanego wyżej zjawiska jest bardzo prosta – nie istnieje żaden przepis, który by nakładał na banki i instytucje pożyczkowe obowiązek uzasadnienia odmowy udzielenia pożyczki lub kredytu. Warto jednak uściślić, że brak takiego obowiązku dotyczy wyłącznie konsumentów, czyli osób fizycznych, ponieważ dzięki unijnym regulacjom przedsiębiorcy prawo do takiego uzasadnienia już mają.

Zarówno banki, jak i firmy pożyczkowe skwapliwie z tej luki w przepisach korzystają, ponieważ dzięki temu mogą dużo swobodniej kształtować swoją politykę kredytową i zarządzać ryzykiem. Każda instytucja ma swój własny sposób oceny zdolności kredytowej, którym nie chce się chwalić klientom, aby Ci nie manipulowali informacjami we wnioskach kredytowych, a także by nie dotarło do nich, że nie są traktowani indywidualnie, tak jak obiecują reklamy. Niestety wnioski kredytowe rozpatrywane są przez automatyczne systemy scoringowe, które nie pozostawiają miejsca na żadne wyjątki. Systemy takie analizują całą listę różnych czynników, a podejście do nich różni się w poszczególnych instytucjach. Najlepszym przykładem jest ocena historii kredytowej w Biurze Informacji Kredytowej. W jednej instytucji klienci mający opóźnienia w spłacie rat do 60 dni bez problemu otrzymają kredyt, w innej dostaną odmowę jego udzielenia tylko dlatego, że kiedyś spóźnili się z płatnością o niecałe 30 dni. Różnice w podejściu zależą od tego, jakie dana instytucja jest w stanie podjąć w danym momencie ryzyko kredytowe, a o tym żadna nie chce się chwalić konkurentom.

W jednej sytuacji konsument musi poznać prawdę

Obowiązująca od 2011 roku Ustawa o kredycie konsumenckim wprowadziła pewien wyjątek od braku obowiązku uzasadniania odrzucenia wniosku kredytowego. Ustawa ta dotyczy zarówno banków, jak i firm pożyczkowych, które udzielają konsumentom kredytów konsumenckich, czyli pożyczek lub kredytów do kwoty 255 550 zł. Zgodnie z art.10 tej ustawy gdy odmowa udzielenia kredytu nastąpiła na podstawie danych pozyskanych z rejestrów dłużników prowadzonych przez Biura Informacji Gospodarczej lub z Biura Informacji Kredytowej, kredytodawca ma obowiązek udzielenia konsumentowi bezpłatnej informacji o tych danych oraz o tym, z jakiego źródła zostały one pozyskane. Mówiąc prościej, gdy np. firma pożyczkowa sprawdzi klienta w rejestrze dłużników BIG i znajdzie tam informację na temat jego długów, która wpłynie na odrzucenie wniosku o pożyczkę, musi o tym poinformować klienta.

Niestety każdy inny powód odrzucenia wniosku o pożyczkę firma pożyczkowa lub banki mogą zachować dla siebie i mają do tego pełne prawo. Ważne jednak byśmy jako konsumenci pamiętali o tym jednym wyjątku. Wiedza o tym, że widniejemy w rejestrze dłużników lub mamy negatywną historię w Biurze Informacji Kredytowej pozwala nam poczynić konkretne kroki, by pozbyć się negatywnych wpisów i zadbać o swój wizerunek wiarygodnego kredytobiorcy. Wiedzę taką możemy jednak pozyskać bezpośrednio z BIK i BIG – warto to zrobić zanim złoży się wniosek o kredyt lub pożyczkę, by dzięki temu wykluczyć choć jeden powód ewentualnego odrzucenia wniosku.

Zobacz także

2 komentarze

  1. Konrad
    Listopad 27, 19:45 Odpowiedz
    Ja próbując wziąć chwilówkę przez przypadek dowiedziałem się, że jestem w bazie BIG Infomonitor - jakieś niewielkie zaległości za kablówkę :D
  2. Karolina
    Listopad 22, 18:59 Odpowiedz
    Od czasu do czasu korzystam z chwilówek, najczęściej są to te darmowe. Czasem się zdarza, że firma odrzuca mój wniosek, mimo że na pewno nie jestem w żadnej bazie dłużników. Dlaczego tak się dzieje?

Dodaj opinię