Jak chwilówki wpędziły nas w wielkie zadłużenie

171 wyświetleń

Jeszcze kilka lat temu byłam pełną życia dziewczyną, która po studiach dostała fajną pracę w korporacji, poznała super faceta i zaczęła snuć plany na przyszłość. Jednym z najważniejszych planów było dla mnie ulożenie sobie życia z moim ukochanym i zakup mieszkania. Ponieważ oboje zarabialiśmy całkiem nieźle, podjęliśmy decyzję o zaciągnięciu kredytu. Niestety na wkład własny nie mieliśmy oszczędności, więc pożyczyliśmy 12 tysięcy od moich dobrych znajomych. Niestety już kilka miesięcy później niespodziewanie poprosili o pilny zwrot całej sumy. Nie wiedzieliśmy z mężem skad wziąć taką ilośc gotówki, tym bardziej że już spłacalismy kredyt za mieszkanie. Banki odmówiły udzielenia nam pożyczki ze względu na kredyt hipoteczny. Nie mając innych możliwości poszliśmy w te nieszczęsny chwilówki. Bez większych problemów dostaliśmy 9 tysięcy, które mieliśmy spłacać przez 12 miesięcy – rata miała wynosić około 1200 zł. Było to dużo, ale chcieliśmy uregulować dług. Niestety po kilku miesiącach znajomi zażądali, żebyśmy zwrócili kolejną część pożyczki i zrobili to w momencie, gdy mój mąż akurat stracił pracę. Nie mając innej alternatywny znowu postanowiliśmy skorzystać z firmy pożyczkowej. Tym razem jednak okazało się, że na większą kwotę pożyczki ratalnej nie możemy liczyć, więc zostały pożyczki na 30 dni. Skuszeni promocją pierwsza pożyczka za darmo, zdobyliśmy te 3 tysiące biorąc chwilówki bez odsetek w dwóch firmach. Niestety minął, szybka kalkulacja i okazało się, że do zapłaty wszystkich rat i chwilówek potrzebna była ogromna suma pieniędzy- praktycznie cała moja miesięczna pensja!!!! Postanowiłam spłacić tylko część, żeby zostały nam jakieś pieniądze na życie. Po prostu spłaciłam raty i tylko jedną chwilówkę, a dwie pozostałe przedłużyłam (odpłatnie rzecz jasna) o jeden miesiąc. W kolejnych miesiącach sytuacja z brakującą kasą na spłatę pożyczek się powtarzała, więc zaczęliśmy zaciągać kolejne chwilówki, w pewnym momencie gubiąc się, w której firmie mamy pożyczkę a w której nie. W ten sposób doszliśmy do momentu, że niemal każdego wieczoru gorączkowo liczyliśmy pieniądze, czy starczą nam na wszystkie wydatki, a przede wszystkim na spłatę rat kredytów i wszystkich pożyczek. Staliśmy się kłębkiem nerwów, panicznie reagując na każdy dźwięk telefonu, obawiając się że to znowu dzwoni windykator. Ostatecznie z pomocą przyszli moi rodzice, którzy jakby wyczuwali, że dzieje się coś złego. Zdobyliśmy się na szczerą rozmowę z nimi i powiedzieliśmy o swoich problemach – na szczęście postanowili nam pomóc i spłacić część najpilniejszych długów. Po jakimś czasie mąż znalazł nową pracę i pomału zaczęliśmy spłacać także pozostałe zobowiązania. Najważniejsze, że nie musimy brac kolejnych chwilówek, bo dzięki temu jest szansa że powoli wydostaniemy się z tej koszmarnej spirali długów.  Mam nadzieję, że nasza historia będzie lekcją dla innych – pożyczki należy brać z głową a nie pochopnie, a przede wszystkim dokładnie liczyć, czy będzie się miało pieniądze na ich zwrot! Wystarczy kilka kliknięć, by sobie zgotować prawdziwe kłopoty… Po pożyczkę internetową sięgnąć jest bardzo łatwo bo nikt nie pyta po na co i czy mamy dochody. Czasami okazuje się, że alternatywne rozwiązanie można znaleźć równie łatwo.

Jak chwilówki wpędziły nas w wielkie zadłużenie
Dodaj swoją ocenę

U mnie była podobna historia. Zaczęło się niewinnie od darmowych pożyczek, a później brałem już oprocentowane chwilówki. Wydaje mi się że traci się czujność ze względu na łatwą dostępność. Ze mną było tak, że akurat trafiały się szybkie interesy (handel autami) i zamiast lecieć do banku to parę klików i kasa była do dyspozycji. W pewnym momencie miałem jednocześnie kilkanaście chwilówek. Zajęło mi jakieś dwa lata, żeby z tego wyjść.

Jak chwilówki wpędziły nas w wielkie zadłużenie
Dodaj swoją ocenę
approved
Write your answer.
Jak chwilówki wpędziły nas w wielkie zadłużenie
Dodaj swoją ocenę