Chwilówki to żyła złota – sprawdź zarobki firm

Wartość pożyczek pozabankowych udzielonych polskim klientom liczona jest już w miliardach złotych. Tak naprawdę bardzo trudno to obliczyć, ponieważ wiązałoby się to z analizą sprawozdań finansowych już 392 firm – właśnie tyle widnieje bowiem w Rejestrze Instytucji Pożyczkowych prowadzonym przez KNF. Równie ciekawą sprawą są zyski firm oferujących chwilówki – jak się okazuje, nie wszystkie zarabiają krocie na swojej działalności, a niektóre z nich wręcz mają straty.

Zysk największych firm pożyczkowych

Największe marki pożyczkowe w Polsce, takie jak Vivus, Wonga, czy Provident odnotowały za 2017 rok zysk. Najwięcej na pożyczkach zarobił Vivus – 95 mln zł, nieco mniej Provident – 29 mln zł, a najmniej Wonga – „zaledwie” 5,9 mln zł. Są jednak także firmy, które nie mogą się pochwalić tak dobrymi wynikami finansowymi, jednak są one w mniejszości. Według GUS, który zbadał 257 podmiotów udzielających pożyczek ze środków własnych, na 169 podmiotów prowadzących pełną księgowość tylko 66 poniosło w 2017 roku stratę. Jedną z nich jest firma działająca pod marką Bocian Pożyczki, której strata za 2017 rok wyniosła aż 22,6 mln zł. Większość pożyczkodawców ma dodatnie wyniki i w sumie… powinno nas to cieszyć.

Skąd się biorą zyski firm pożyczkowych?

Powszechnie uważa się, że popularne chwilówki są drogie, czyli wymagają od klientów ponoszenia wysokich kosztów w postaci odsetek, prowizji i różnorakich opłat. Przykładowo średni koszt pożyczki w wysokości 1000 zł udzielonej na 30 dni to około 280 zł. Teoretycznie to właśnie ten koszt jest zyskiem dla firmy pożyczkowej, podobnie jak np. opłaty z tytułu tzw. przedłużenia terminu spłaty pożyczki. W praktyce jednak końcowy wynik finansowy firmy pożyczkowej zależy od wielu dodatkowych czynników np. kosztów operacyjnych firmy, czy też ściągalności pożyczek.

Jak się okazuje, na wynik finansowy firm pożyczkowych duży wpływ ma właśnie ściągalność pożyczek – właśnie na tym „popłynął” Bocian Pożyczki, który w 2017 roku podobno skupił się na sprzedaży pożyczek, marginalizując kwestię właściwej oceny ryzyka. Z kolei wysokie koszty operacyjne „zjadają” zyski Providenta – jest to bowiem firma, która wciąż oferuje część pożyczek z obsługą domową wymagającą zatrudnienia wielu doradców. Pod tym względem trudno się więc dziwić doskonałym wynikom Vivusa, który przecież działa wyłącznie online. Zastanawia jednak co innego – przecież firma zdobyła największą popularność dzięki oferowaniu tzw. pożyczek za darmo, polegających na tym, że nowi klienci mogą zwrócić swoją pierwszą pożyczkę dokładnie w takiej wysokości, w jakiej ją zaciągnęli. Skąd się więc wziął zysk firmy? Prawdopodobnie Vivus zarabia na usłudze przedłużenia terminu spłaty pożyczki oraz na lojalnych klientach, którzy zadowoleni z obsługi sięgają także po kolejne pożyczki w standardowym cenniku. W przypadku Vivusa mógł tu zadziałać również efekt skali – firma jest bardzo rozpoznawalna na rynku dzięki intensywnym kampaniom reklamowym w telewizji, co z pewnością przyciąga dużą liczbę klientów.

Celem firm pożyczkowych musi być osiąganie zysku

Zaciągając pożyczki, warto pamiętać o tym, że głównym celem udzielających je firm jest osiągnięcie zysku. Dlatego nawet jeśli proponują nam promocyjne chwilówki za 0 zł, to tylko pozornie rezygnują z zarobku. Doskonale wiedzą, że część klientów poprosi o odpłatne przedłużenie terminu spłaty, a część sięgnie po pożyczkę po raz kolejny. Chęć osiągnięcia zysku jest jednak czymś normalnym – dzięki temu firmy mogą się rozwijać, zatrudniać pracowników i w ogóle dalej funkcjonować na rynku.

Nie powinna nas także więc dziwić wnikliwa analiza zdolności kredytowej przy udzielaniu chwilówek – od tego zależy ściągalność pożyczek, która ma przełożenie na wynik finansowy firmy pożyczkowej, a przez to także na jej całą dalszą działalność. Przypomnijmy, że jednym z powodów rozpoczęcia w 2017 roku procesu restrukturyzacyjnego znanej firmy pożyczkowej Marka S.A. była właśnie duża wartość niespłaconych pożyczek (pod koniec 2017 roku w windykacji sądowej firma miała pożyczki o wartości ponad 30 mln złotych!). Do tej pory spółka boryka się z problemami finansowymi i jej dalsze istnienie wciąż stoi pod znakiem zapytania.

Chwilówki to żyła złota – sprawdź zarobki firm
5 (1 głosów)

O autorze

Michał Kamiński
Michał Kamiński 242 artykuły

Dziennikarz z wieloletnim doświadczeniem. Pasjonat finansów i nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Od 3 lat pisze partykuły dla największych portali finansowych w Polsce. Posiada bardzo duże doświadczenie w sektorze pożyczek pozabankowych, a także produktów bankowych. Wolny czas poświęca na podróżowanie oraz fotografię przyrody.

Zobacz także

0 Komentarzy

Jeszcze nie skomentowano!

Możesz być pierwszy skomentuj ten post!

Dodaj opinię